
"I przyjdzie wysiąść
na przypadkowym przystanku życia
w najlepszym razie -
na przedostatnim...
nie umiera się na koniec
lub przynajmniej
na żądanie
zawsze
odchodzi się przed czasem
i pozostaną
słowa niewypowiedziane
fotografie niewywołane
dzieła niedokończone
miłość nie okazana
dług niespłacony
sprawa nie załatwiona
lekcja nie odrobiona...
choć TAM -
egzaminy z czego innego!
z tej miłości
proste...
ale czy wystarczy
gdy postawią na wadze?
tymczasem
dzień za dniem
nie pamiętamy
że...
odchodzi się zazwyczaj
gdzieś tak w środku życia
hm! śmierć...
i tylko szkoda
że ten kres
to już ani przed siebie
ani wstecz -
a tu zawsze pozostanie nienapisany
ten ostatni wiersz..."